Audio Tourism Kaliningrad-Gdańsk projekt międzynarodowy

Dziś polecam coś nietypowego a więc projekt Audio Tourism Kaliningrad-Gdańsk zorganizowany przez  Centrum Kultury Współczesnej Łaznia w Gdańsku  oraz  Centrum Sztuki Współczesnej w Kaliningradzie w  2005 roku. Kuratorami tego projektu byli Krzysztof Topolski oraz Danil Akimov. 

Niestety po tej akcji zostało bardzo mało informacji, jedna z nich to zapis dźwiękowy pozwalający wczuć się trochę w atmosferę miasta i Centrum Sztuki Współczesnej w Kaliningradzie. Polecam posłuchać i wyobrazić sobie jak przenosisz się w przestrzeni do wieży cytadeli Kronprinz gdzie odbywają się wystawy współczesnych artystów rosyjskich i polskich.

https://soundcloud.com/arszyn/kaliningrda

http://krzysztoftopolski.wordpress.com/2010/08/23/audio-tourism-kaliningrad-gdansk/

 

 

Konferencja „kalingradsissue”. Przyszłość Kaliningradu według naukowców.

W ramach dalszych poszukiwań znów znajduję ciekawostkę organizowaną przez Uniwersytet Warszawski a raczej przez Instytut Studiów Międzynarodowych. Sam pomysł wyszedł od dr Dmitrija Kacego  z Petersburga i miał być kontynuacją pomysłu interaktywnych konferencji organizowanych przez SPBGU a więc Państwowy Uniwersytet w St. Petersburgu. Umożliwia on prowadzenie debaty oraz wymianę poglądów bez wyjazdu ze swojego miasta. Poprzez blog będący platformą komunikacji autorzy mogą dyskutować, umieszczać teksty, pod którymi rozpoczyna się dyskusja. Teksty są wtedy bardziej zwięzłe a uczestnicy nie muszą wysłuchiwać zabójczych referatów, które nie mają nic wspólnego z tematyką konferencji. Kaliningrad został wybrany jako ciekawy obszar badawczy, o którym wie mało badaczy i który nie został jeszcze dobrze analizowany.

Siedem tekstów, które zostały umieszczone na stronie prezentują różne podejście do tematu Kaliningradu. Autorzy rosyjscy skupiają się głównie na warstwie merytorycznej, cytują dokumenty tworzone przez administrację federalną oraz regionalną dotyczące Kaliningradu oraz Obwodu Kaliningradzkiego. Jest tekst polskiego autora dotyczący Małego Ruchu Granicznego oraz szansy jaką daje to porozumienie. Wszystkie teksty podejmują tematykę przyszłości Obwodu oraz możliwości rozwoju.

W większości tekstów pojawiają się kilka motywów przewodnich. Jednym z nich jest rozpoczęcie budowy elektrowni atomowej w Obwodzie Kaliningradzkim. Drugi to Mistrzostwa Świata w piłce nożnej w 2018 roku. Autorzy jednoznacznie oceniają oba czynnika jako ważne dla rozwoju regionu. Niestety teksty umieszczone na stronie tracą ważność już w momencie ich publikacji ponieważ gazety w Kaliningradzie w tym samym okresie informują o zatrzymaniu wszelkich prac związanych z elektrownią. Dla niektórych związane jest to z konceptem, że jeśli Obwód stanie się samowystarczalny jeśli chodzi o energię elektryczną, zagrożenie separatyzmu tylko wzrośnie. Większość tekstów wykorzystuje stare pomysły dotyczące Kaliningradu, okno na Europę, region pilot współpracy z Unią Europejską czy bałtycki Singapur mający rozwijać się z ogromną prędkością dzięki specjalnej polityce finansowej. Głównym problemem jaki zauważają wszyscy autorzy jest zbyt duże uzależnienie Obwodu Kaliningradzkiego od administracji centralnej i decyzji, które zapadają na Kremlu.

Największym problemem tekstów umieszczonych na blogu jest podparcie merytoryczne oraz język. Po pierwsze tylko niektóre napisane są dobrym angielskim. Po drugie tylko niektóre z tez autorów poparte są odpowiednimi źródłami z literatury polskiej i rosyjskiej. Po trzecie odnoszenie się do konkretnych konceptów czy tytułów bez podawania dokładnego źródła jest w przypadku takiego zagadnienia jak Obwód Kaliningradzki trochę niepoważne. Jak sami podkreślają organizatorzy konferencji chcą oni zająć się regionem Kaliningradu z powodu dużej ciekawości a z drugiej strony niskiego poziomu rozpracowania tematu. Niestety efekt końcowy jest taki, że osoby, które słabo znają się na temacie piszą teksty dotyczące przyszłości Obwodu Kaliningradzkiego zsyłając się na niezbyt dokładne źródła. Sam pomysł konferencji był zapewne bardzo ciekawy i miał dużą możliwość stworzenia płaszczyzny dla dyskusji i wymiany poglądów. Niestety, chyba nie do końca się to udało.

I jak zawsze trzeba zaznaczyć że konferencja ta w pewien sposób pokazuje poziom Uniwersytetu Warszawskiego, jako że ona organizowana przez koło naukowe, które ma swojego opiekuna naukowego. Co więcej, jako że teksty te zostały opublikowane, musiały być przez kogoś zatwierdzone a ktoś inny dostał punkty za publikację naukową. Szkoda tylko że całość nie przynosi żadnego wkładu w polską dyskusję o Kaliningradzie i jego miejscu w polskiej polityce.

Strona konferencji gdzie umieszczone są wszystkie teksty http://kalingradsissue.blogspot.ru/ 

 

Kaliningradzki separatyzm. Artykuł Kommersant-Vlast

Jeden z ciekawszych tekstów jakie dotyczą Obwodu Kaliningradzkiego został napisany przez Olesyę Gersimenko i opublikowany przez Kommersant – Vlast ponad rok temu we wrześniu 2012 roku. Myślę że warto go przeczytać by lepiej zrozumieć ten region.

Kaliningrad jest jednym z najbardziej europejskich regionów Rosji. Po badaniach o życiu w wyizolowanej eksklawie, Kommersant – Vlast raportuje o tym że mieszkańcy są coraz bardziej niezadowoleni z polityki rządu w Moskwie. Obwód Kaliningradzki jest unikalnym regionem. Otoczony przez państwa Unii Europejskiej, będący eksklawą Federacji Rosyjskiej, do którego dostęp możliwy jest od strony morza. Najbardziej wysunięty na zachód nie tylko z powodu położenia geograficznego ale także mentalnego mieszkańców.

Relacje między Moskwą i Kaliningradem można określić jako napięte lub pełne problemów. Jednym z głównych jest przyszłość kaliningradzkiej Strefy Ekonomicznej, która była stworzona w 2006 roku by wspomóc prywatne przedsiębiorstwa w regionie. Status specjalnej strefy ekonomicznej daje przedsiębiorcom duże ulgi przy płaceniu podatków. Z drugiej strony administracja federalna co jakiś czas publikuje listę dóbr, których produkcja wchodzi w kompetencje strefy. I coraz częściej lista ta się zmniejsza.

Administracja federalna nie bierze również pod uwagę czynników regionalnych a to dla dużej części mieszkańców jest powodem by zwrócić swoje zainteresowanie i poparcie dla pomysłów choć częściowej autonomii. Cytowany przez tekst Vladimir Abramow dodaje że około 25% mieszkańców Kaliningradu ma wizy Schengen a ponad 60% posiada zagraniczne paszporty. Dla porównania, w innych regionach Rosji, około 70-80% mieszkańców nigdy nie było za granicą a duża ich część nie posiada również paszportu. Coraz częściej mieszkańcy Obwodu Kaliningradzkiego zaczynają traktować Polskę oraz Litwę jako swój „plan B”. Tyczy się to również kupna ziemi, zakładania działalności gospodarczej, wysyłania dzieci do szkoły, na studia czy na praktykę. Dzieci są zupełnie osobnym tematem w Kaliningradzie. Część z nich nigdy nie była w Moskwie czy St. Petersburgu, dokładnie znają natomiast Gdańsk, Wilno, Warszawę czy Berlin. I tak naprawdę to młodzież określa przyszłość regionu i jej tożsamość. Wpływu na nią nie mają specjaliści oraz analitycy, a właśnie młodzież i studenci, którzy podejmują proste wybory ekonomiczne, edukacyjne i kulturowe.

„Odrzucenie nas przez jakąś część naszych władz, daje nam do myślenia, czy powinniśmy być częścią większego państwa. Mamy ogromne podejrzenie, że moglibyśmy poradzić sobie lepiej bez Rosji. Nie pomagacie nam, to również nam nie przeszkadzajcie”. Taki pogląd głosi Ivan, absolwent i media manager. „Nasze podejście prowokuje aroganckie oraz odrzucające podejście w stosunku do regionu. Ludność Kaliningradu cierpi z powodu małych problemów. Natomiast Rosja może rozwiązywać tylko duże problemy. Daje to warunki dla rozwoju regionalnego separatyzmu”. To jeden z naszych głównych problemów. Żyjemy w centrum Europy. Nigdy nie byliśmy w Rosji, ale my i nasze dzieci już nie raz odbywaliśmy podróż do Polski, Litwy czy do Niemiec” mówi mer Kaliningradu Aleksand Jaroszuk. 4 lata temu rząd rozpoczął program „My Rosjanie”, którego celem było rozwiązanie tego problemu. Szkoły składały wniosek i dzieci mogły w trakcie przerwy wyjechać pociągiem lub samolotem by zobaczyć Moskwę, St. Petersburg itp. 

Kaliningradzki separatyzm jest teraz w zamrożonej formie. Jak mówi Salomon Ginzburg : „Jak na razie Moskwa nie zrobiła dla nas nic dobrego”.

W grudniu 2009 roku, Obwód Kaliningradzki pojawił się na czołówkach gazet oraz w mediach z powodu tysięcy ludzi protestujących przeciw zmianom w przepisach celnych. Arsenij Machlow twierdzi, że jeśli wszyscy niezadowoleni wyszliby na ulicę, Kaliningrad przeżyłby prawdziwą rewolucję. Polityczne zaangażowanie w regionie jest naprawdę silne. Opozycja w Kaliningradzie jest w pełni reprezentowana, w porównaniu z innymi regionami stanowi ona realną siłę.

Cały tekst możecie znaleźć tu w języku rosyjskim i angielskim:

http://kommersant.ru/doc/2014692

Kaliningrad – relacja z podróży

Poszukiwań kaliningradzkich podróżników ciąg dalszy. Dziś trafiam na bardzo fajny i konkretny opis podróży do Kaliningradu. Autorzy strony mają naprawdę bardzo fajny pomysł na opisanie wyprawy: koszty, wypunktowane najciekawsze miejsca, pomysły na spędzenie czasu oraz opis osoby, która odbyła podróż.

Co do naszej podróżniczki, wybrała chyba jeden z lepszych terminów a więc początek maja. Wtedy Kaliningrad kwitnie, jest bardzo zielono i co najważniejsze już ciepło. Wtedy też panuje tu prawdziwa kaliningradzka pogoda a więc słońce i deszcz naprzemiennie. Opis kosztów oraz dojazdu do Kaliningradu jak najbardziej spoko. Mało kto zauważa, że rosyjskie komedie, które puszczają w autobusach ecolines pozwalają podróżnemu bez szoku wejść w język rosyjski. To samo z przekraczaniem granicy, wypełnianie kart migracyjnych nie jest już aktualne od ponad roku, co do wyglądu na zdjęciu całkowita prawda. Ja sam muszę udowadniać że jestem mną. Najczęściej za pomocą innego dokumentu. Pani Joanna miała szczęście gdyż udało jej się zobaczyć ciekawe miejsca w Kaliningradzie. Wyspa nazywana wyspą Kanta generalnie jest w pierwszej dziesiątce chociaż nie ma tam dużo do zobaczenia. Oprócz tego forty. To jest podstawa jeśli chcecie uznać to miasto za zwiedzone. Co do parady na 9 maja tak, bardzo ciekawa atrakcja. Dobrze jest też przyjechać na 9 kwietnia kiedy obchodzony jest dzień zdobycia twierdzy Królewiec.

To jeden z nielicznych tekstów o współczesnym Kaliningradzie gdzie podróżnik poleca odwiedzenie Kwartiry. Jedno z ciekawszych miejsc, małe centrum kulturalne a tak naprawdę fajna knajpka gdzie ludzie mogą poczytać książki, zobaczyć filmy, podyskutować i poczuć się jak w domu.

Jak dla mnie bardzo fajny, zwarty tekst o Kaliningradzie. Być może kolejna zachęta do poznania tego miejsca.

Cały tekst możesz przeczytać na stronie:  http://paragonzpodrozy.pl/paragony/euro/kaliningrad-czyli-taka-mala-rosja-za-plotem/

Kaliningrad w magazynie VICE

Pisałem już o tym, że Kaliningrad staje się tematem naprawdę dziwnych tekstów i reportaży. Dziś na tapecie naszego bloga relacja dziennikarza VICE. Sam magazyn często opisuje bardzo ciekawe rzeczy i robi to w sposób niekonwencjonalny. Jeśli chodzi o Kaliningrad dał niestety „ciała” i pokazała typową kliszę myślenia o Rosji: pijacy, brud, straszna architektura i babcie żebrzące na każdej ulicy.

Już na samym wstępie autor cytuje słowa jednego z szwedzkich polityków sprzed 10 lat, że Kaliningrad jest ciężko zanieczyszczony, panuje tu epidemia AIDS i gruźlicy. Oczywiście nie jest tu tak źle, co więcej pisaliśmy o wywiadzie z szefem kliniki leczenia chorób zakaźnych. Obecnie w Kaliningradzie na 900 tysięcy mieszkańców jest około 7000 zarażonych wirusem HIV. Trudno tu mówić o epidemii. Generalnie historia Kaliningradu pokazana jest stereotypowo. Był wspaniały Królewiec, przyszli źli Rosjanie i wszystko zniszczyli a teraz żyją w swoim bałaganie. Autor myli też czas zburzenia Zamku Królewskiego z momentem budowy Domu Sowietów. Nie stoi on tam od lat 60 a co więcej w pierwszym projekcie był wzorowany na projektach Oscara Niemeyera i budynkach stolicy Brazyli.

Oczywiście musimy zobaczyć zdjęcia dzikich psów oraz pijaków. Tak oczywiście możemy ich zobaczyć, nie ma ich natomiast więcej niż w Olsztynie, Gdańsku czy Warszawie. Co do psów tu czasem jest ich więcej, nie jest to natomiast jakaś katastrofa. Autor musiał oczywiście pokazać się w typowym zdjęciu z dużą ilością alko – ponieważ Rosjanie tylko to robią w swoim życiu… Generalnie w Kaliningradzie coraz popularniejszy jest ruch życia w trzeźwości oraz uprawiania sportu. Znajdziemy tu kompana na piwo czy wino ale upijanie się do nieprzytomności jest naprawdę niemile widziane. Nie zdobędziemy sobie tym serca naszych kaliningradzkich przyjaciół.

Oglądając reportaże z Kaliningradu warto pamiętać że autor (polski, szwedzki czy angielski) często nie zna języka, naukę historii zakończył w gimnazjum a obraz Rosji powstał gdzieś na skrzyżowaniu opowiadań z II wojny światowej i amerykańskich filmów. Dlatego jeśli masz okazję, poszukaj, poszperaj i czytaj, ponieważ o sąsiedzie warto wiedzieć trochę więcej.

Dla ciekawych szokujących zdjęć z Kaliningradu polecam:

http://www.vice.com/read/the-forgotten-russian-enclave-of-kaliningrad

Animowany film o Obwodzie Kaliningradzkim

O Kaliningradzie można by dużo opowiadać. Czasem udaje nam się ciekawiej, czasem nudniej. Dziś w miejsce nas wystąpi kreskówka opowiadająca o tym co ciekawego zobaczyć można w Kaliningradzie.

Multi-Rosija «Мульти-Россия» to cykl animowanych filmików, stworzony przez firmę producencką Aeroplan wraz z rosyjskim studiem filmów animowanych Pilot. W ramach cyklu zobaczyć można ponad 100 filmików opowiadających o różnych regionach, miastach czy też narodach Rosji. Filmiki zostały stworzone w technice dynamicznej animacji plastelinowej. Wszystkie filmy tworzą żywy i na prawdę ciekawy obraz kraju.

Ja oczywiście polecam film o Obwodzie Kaliningradzkim i samym Kaliningradzie.

Jeśli ten filmik Cię zainteresuje możesz też zobaczyć inne opowiadające o ciekawych miejscach w Rosji. Tylko uwaga, to jest naprawdę wciągające.

http://www.multirussia.ru/index.php?id=11

Newsbalt.ru o blogu Polacywkaliningradzie

Okazuje się że moje teksty są czytane i tłumaczone nawet przez miejscowych Rosjan. A raczej przez jeden z miejscowych portali. Ciekawe że z wszystkich moich tekstów zainteresowali się akurat tym związanym z Pieniężnem i pomnikiem Czerniachowskiego.  Mogę tylko znającą polski część redakcji http://www.newsbalt.ru/ zaprosić do częstszej lektury tekstów oraz pojawiania się na takich imprezach jak Festiwal Trojka, gdzie staramy się promować Kaliningrad. Nie wspomnę już o zdjęciu, które wzięli do tekstu. Nie dość, że bez zgody to jeszcze takie gdzie wyglądam dosyć pociesznie. Ach te małe złośliwostki.

Cały tekst przetłumaczony tutaj: http://www.newsbalt.ru/detail/?ID=19621

PS dla redakcji http://www.newsbalt.ru/. Dziękuję za lekturę moich tekstów, proszę też o zapytanie co do zdjęć następnym razem. Mogę podesłać bardziej aktualne.

Kaliningrad – Czerniachowski – Pieniężno

W Kaliningradzie rozwija się skandal z powodu decyzji Rady Miasta Pieniężna o demontażu pomnika Iwana Czerniachowskiego, generała Armii Czerwonej, który zmarł podczas operacji w Prusach Wschodnich. Dziś tekst o spojrzeniu na wydarzenia ze strony Kaliningradu.

Większość gazet umieściła ten temat na pierwszych stronach gazet. W Obwodzie Kaliningradzkim Czerniachowski traktowany jest jako jeden z głównych bohaterów zdobycia Królewca. Dlatego, że zginął on wcześniej podczas trwania ofensywy, traktowany jest jako ten, który oddał krew za zdobycie miasta. Jego nazwiskiem nazwana jest jedna z głównych ulic w mieście, która odchodzi od Placu Zwycięstwa.

Decyzja Polaków opisywana jest jako kontrowersyjna, podjęta bez uzgodnienia ze stroną rosyjską, buńczuczna, barbarzyńska. Niestety media w Kaliningradzie w większości finansowane są przez administrację miejską i obwodową a więc nie mogą one za bardzo krytykować władzy. A wiec nie piszą o tym, że urzędnicy nie interesowali się pomnikiem w przeszłości, że strona polska zwracała się do nich by rozwiązać ten problem, co pozostało bez odpowiedzi, że Rada Miasta zaproponowała przeniesienie pomnika do Braniewa na cmentarz żołnierzy radzieckich.

Niestety większość tekstów napisana jest w sposób tendencyjny, dlatego też wywołują one falę komentarzy w stylu „nienawidzę Polaków”, „nigdy już nie pojadę do Pieniężna”, „koniec z zakupami w Polsce”, „Ci Polacy zawsze robią jakieś afery”. Generalnie co do podróży do Pieniężna, Rosjanie trafiają tam chyba cudem. Z doświadczenia wiem, że mieszkańcy Kaliningradu, przekraczając granicę jadą do Braniewa lub Bartoszyc na zakupy, do Gdańska przejść się po ulicy Długiej a następnie zrobić zakupy w Galerii Bałtyckiej. Niestety mały procent poświęca czas na kulturę oraz zwiedzanie czegoś innego. Jeszcze mniejszy procent ma potrzebę i chęć odwiedzenia małych polskich miast takich jak Pieniężno, gdzie nie ma marketów i promocji. Tak naprawdę pojawiają się tam ludzie zainteresowani kulturą – tacy natomiast rozumieją problem jacy Polacy mają z Czerniachowskim. Pojawiają się też takie wpisy jak Dmitrija Trunowa: http://roman-yhnovec.livejournal.com/278948.html

Opisana tam jest historia, grobu żołnierzy z Pionierska. Grób został zabudowany praktycznie z każdej strony przez bloki. Chociaż prawo rosyjskie wyraźnie mówi, jaka odległość musi zostać zachowana by można było obok mogiły żołnierzy postawić blok tu nic nie zrobiono sobie z prawa. Do tego park, który znajdował się za mogiłą, również został zrównany z ziemią by postawić kolejny blok. Co gorsze, za mogiłą znajduje się toaleta używana zapewne przez robotników z pobliskiej budowy. Mamy więc sytuację, kiedy nie dość że nie oddaje się czci zabitym żołnierzom, a wręcz władze Pionierska zgodziły się na zabudowanie mogiły blokami i złamanie prawa.

W sieci pojawiły się też zdjęcia pomnika, który został ustawiony na miejscu śmierci żołnierza Laduszkina. Pomnik ten jeszcze kilka lat temu stał, aczkolwiek był w fatalnym stanie, dwa lata temu, popiersie zniknęło, został natomiast sam cokół, dziś nie ma po pomniku śladu a władze zapomniały o tym.

Dlatego też ludzie, którzy nie dołączają się do masowego krzyku o generale Czerniachowskim zaczynają zastanawiać się dlaczego władze Kaliningradu, tak aktywnie ruszyły na obronę zapomnianego pomnika, nic nie robią natomiast z pomnikami, które znajdują się na własnym terenie. Być może jest to idealny sposób na promocję własnej osoby?

Pieniężno – Czerniachowski – Kaliningrad

To historia, którą media w Obwodzie Kaliningradzie  żyją już od kilku dni. Radni Rady Miejskiej w Pieniężnie w województwie Warmińsko-Mazurskim podjęli decyzję o likwidacji pomnika generała Iwanowa Daniłowicza Czerniachowskiego. Podobne głosowanie miało miejsce w październiku 2013 roku, wtedy radni w większości opowiedzieli się za postawieniem pomnika na dotychczasowym miejscu. Powodem były głównie względy finansowe. Teraz znalazł się sponsor rozbiórki pomnika.

Jak opisuje portalbraniewo.pl pomnik ten niszczał już od kilkunastu lat. Pojawiały się na nim napisy, dochodziło do aktów wandalizmu a władze miasta musiały ponosić koszty wszelkiego typu renowacji. Co więcej strona rosyjska w żaden sposób nie zainteresowała się tym pomnikiem i dopiero po radykalnej decyzji władz Pieniężna, obudziła się do działania.

Cytując portalbraniewo.pl ” Bohater czy morderca?
Dzisiaj w powszechnej świadomości gen. Iwan Czerniachowski funkcjonuje jako „Kat Armii Czerwonej”.
W trakcie operacji wileńskiej (5-20 lipca 1944 r.), za którą był odpowiedzialny i za którą dostał generalski awans, doprowadził do rozbrojenia i aresztowania płk. Aleksandra Krzyżanowskiego ps. „Wilk” — dowódcy Okręgów Wileńskiego i Nowogródzkiego Armii Krajowej (odbyło się to na rozkaz samego Stalina).
Gen. Czerniachowski ponosi odpowiedzialność za rozbrojenie i likwidację polskich formacji wojskowych na terenie Wileńszczyzny. W lipcu 1944 r. jednostki 3. Frontu Białoruskiego (którym dowodził Czerniachowski) ramię w ramię z NKWD doprowadziły — pod pretekstem przeglądu wojskowego oraz w wyniku późniejszych aresztowań — do masowego rozbrojenia i internowania dowódców i szeregowych żołnierzy AK z terenu Wileńszczyzny. Według sowieckich meldunków rozbrojono ogółem około 8 tys. oficerów i żołnierzy AK. Wielu z nich zostało następnie przymusowo wcielonych do Armii Czerwonej, innych zesłano do łagrów, a wobec dowódców oddziałów podziemia prowadzono śledztwa.”

Gdy sprawa stała się głośna w Kaliningradzie, z Rosji przyjechała do miasta delegacja z Obwodu Kaliningradzkiego oraz Konsul Generalny FR w Gdańsku. Spotkał się z nimi burmistrz miasta Kazimierz Kiejdo oraz wiceprzewodniczący Rady Miasta. Niestety strony nie doszły do porozumienia, chociaż władze miasta zaproponowały ustawienie pomnika blisko mogiły żołnierzy radzieckich w Pieniężnie lub Braniewie.

Podsumujmy: mamy więc władze miasta Pienieżno, które nie chcą mieć u siebie w mieście pomnika kontrowersyjnego generała, oraz nie chcą ponosić kosztów wandalizmu zapomnianego pomnika, mamy urzędników z Obwodu Kaliningradzkiego, którzy chcą wypromować się na wydarzeniu w Pieniężno, pokazać swój odświętny patriotyzm, są też dziennikarze z Kaliningradu, którzy pokazują temat w ramach kalki: źli Polacy, dobrzy Rosjanie, patriotyzm, zawsze pamiętaliśmy o tym pomniku, wtrącanie się w wewnętrzne sprawy drugiego kraju to dla nas żaden problem. Mamy też kilka rozważnych osób, które powiedziały „stop i od razu zareagowały swoimi tekstami”. A o tym w następnym tekście.

Sprawa pojawiła się już w mediach ogólnopolskich: http://www.tvn24.pl/rozbiora-pomnik-radzieckiego-generala-to-symbol-komunizmu-i-totalitaryzmu,394879,s.html

http://portalbraniewo.pl/index.php/component/k2/item/1102-radni-pieniezna-za-rozbiorka-pomnika-generala

http://portalbraniewo.pl/index.php/component/k2/item/1119-rosyjska-delegacja-zaskoczona-sprawa-pomnika

Kaliningrad – rosyjskie Kosowo – czy czeka nas taka przyszłość?

13 stycznia 2014 roku, w dzień rocznicy rozpoczęcia Wschodnio-Pruskiej operacji 1945 roku miało miejsce spotkanie Związku Potomków rosyjskich żołnierzy uczestników szturmu na Królewiec. W trakcie tego spotkania ustanowioną nową organizację Rosyjską społeczność Obwodu Kaliningradzkiego. W ramach tego spotkania, szef ruchu Maksim Makarow dał wywiad dla portalu newsbalt, w którym wypowiedział się na temat nowej organizacji. W spotkaniu wzięli udział dwaj weterani szturmu Królewca oraz ich potomkowie.

Głównym celem ruchu ma być stworzenie dobrych warunków dla Rosjan by mogli oni uczyć się o swojej historii, przeszłości, wojennych tradycjach oraz kulturze. Jak podkreśla Makarow to jeden z głównych celów jaki postawili sobie tworząc tego typu organizację. Według niego choć uważa on sytuację etniczną w Obwodzie Kaliningradzkim za całkowicie normalną, to trzeba pamiętać o ochronie praw rosyjskich mieszkańców tych ziem. Jednym z głównych zagrożeń w obecnym czasie są ruchy narodowe oraz nacjonalistyczne wykorzystujące symbolikę nazistowską oraz antyrosyjską w swoich działaniach oraz w ideologii. To drugie z ważnych haseł: stworzenie przestrzeni dla poglądów narodowych na fundamencie miłości do Rosji oraz wierności rosyjskiej kulturze.

Tu należy też podkreślić kolejną wypowiedź Makarowa. Odnosi się on to osób oraz ruchów, które oficjalnie oraz nieoficjalnie promują separatyzm. Po pierwsze trzeba walczyć z tego typu tendencjami po drugie samo zagrożenie oddzielenia Obwodu Kaliningradzkiego od Rosji jest poważne i realne. Tu poruszony jest ważny temat tożsamości mieszkańców Kaliningradu i Obwodu. Po pierwsze Makarow przyznaje, że taką tożsamość można wyodrębnić. Geograficzne i geopolityczne położenie regionu jeszcze bardziej wpływa na jej formułowanie się. Tu pojawia się prawdziwa groźba. Kaliningrad może stać się rosyjskim Kosowem. Czy czeka nas przyszłość regionu, o który będzie prowadzić się spory, włącznie z wojną? Autor w zawoalowany sposób wyraża się o migrantach z Azji Centralnej oraz Kaukazu nazywając ich migrantami o stosunku niekomplementarnym w stosunku do ludności miejscowej. Jak stwierdza Makarow Należy przeciwdziałać trendom, które mogłyby stworzyć sytuację, że jakaś społeczność będzie tu nielojalna wobec Federacji Rosyjskiej.

Jak już pisałem Makarow wypowiedział się już na temat zmiany nazwy miasta z Kaliningradu na Kaliningrad. Dodał on również, że wypadałoby zmienić nazwę Prospektu Mira na Prospekt Stalingradzki. (Po premierze filmu Stalingrad oraz nowej fali w rosyjskim kinie – Stalingrad staje się nowym punktem, wokół którego tworzy się patriotyczną tożsamość narodu).

W dyskusjach o tym ruchu po raz kolejny pojawia się pytanie: co we współczesnym Obwodzie Kaliningradzkim oznacza tworzenie ruchu obrony praw Rosjan, czy wielokrotne powtarzanie, że Obwód jest nierozłączną częścią Federacji Rosyjskiej. Podobne wyrażenia co chwilę pojawiają się w wypowiedziach polityków, aktywistów czy urzędników. Jednocześnie potwierdza to zapisana w Konstytucji Federacji Rosyjskiej fraza o nierozerwalności terytorium Rosji. Dlaczego zatem na każdym kroku powtarza się „Kaliningrad nigdy nie odejdzie od Rosji”?

Sam wywiad z Maksymem Makarowem: http://www.newsbalt.ru/detail/?ID=18194